sobota, 7 września 2019

Jak narysować idealną kreskę? | Najlepsze i najgorsze eylinery!

Dzisiaj post nieco inny, niż zazwyczaj, ponieważ w temacie kosmetyczno-urodowym. Bardzo rzadko, coś takiego się tutaj pojawi, ale bardzo często na asku dostaje pytania o eyelinery i o moje kreski, więc po prostu muszę kilka słów napisać. Panowie mi wybaczą i już teraz mogą kliknąć czerwony krzyżyk, aby nie przechodzić przez tą mękę! Dostałam kolejne pytanie o ten temat i nie mogę tego ot, tak zignorować.
Jeśli chodzi o moje kreski, to wiem, że często są idealne, ale powiem także, że bardzo często od tego ideału odbiegają i ja się tym wcale nie przejmuję. Kreski powinny wyglądać, jak bardzo podobne siostry, jednak niekoniecznie, jak bliźniaczki. Jeżeli jedna będzie minimalnie krzywa, ale bardzo podobna, do drugiej, to się tym nie przejmuj, bo nikt na pierwszy rzut oka tego nie dostrzeże. Porobiłam zdjęcia moim kreskowym specyfikom, oraz przejrzałam galerię selfiaczków, żeby Wam troszkę pokazać co i jak ;)
Jednak, zanim przemienisz swoją powiekę w makijażowe płótno, musisz wybrać eyelinerowy pędzel. Pytanie tylko; jak?
Na co zwracam uwagę, gdy kupuję eyeliner?

Pigmentacja - nie ma nic gorszego, niż poprawianie kresek kilka razy, albo i więcej, ponieważ eyeliner słabo kryje. Widzicie prześwity na ręku, gdy maźniecie końcówką, to nie bierzcie. Trzy razy nie, dziękujemy.
Najlepszy, czarny eyeliner, którego nie ma już w sprzedaży ;c
Kolor - to nie musi być klasyczna czerń, choć warto od niej zacząć. Kolorów jest dużo, sama często używam niebieskich, granatów i zieleni. 
Cena - nie ukrywam, że wolę przeznaczyć pieniądze na książki, niż na kosmetyk, ponadto nie lubię za wiele wydawać. Większość moich eyelinerów, to koszt do piętnastu złotych, a niektóre to nawet mniej, niż dziesięć. Wyjątkiem są te z Rimmela.
Rimmel Wonder Swipe w trzech wersjach kolorystycznych
Czy dobrze leży w ręku - jeżeli źle, to będzie niewygodnie się nim rysowało.
Rodzaj - rodzajów jest mnóstwo i ja sama także nie przetestowałam wszystkich. Uwielbiam w kałamarzu, ale nie polecę ich na początek, istnieją także w pisaku, w żelu, w kałamarzu, ale z pędzelkiem, w sztyfcie. Więcej chyba nie znam ;)

Pierre Rene i Wibo w niesamowitych odcieniach

Jaki wybrać eyeliner? 
Przede wszystkim wygodny. Niech Ci dobrze leży w ręku i niech dobrze się nim rysuje. Uważam, że najprościej rysować takim w sztyfcie, bądź w pisaku. Niżej na zdjęciu, w pisaku to ten niebieski od Pierre Rene i mogę go polecić na początek. Wydaje mi się, że czarne także posiadają. Ja zaczynałam od eyelinera we sztyfcie, jakiegoś zwykłego ze "sklepu chińskiego". Minus był taki, że był bardziej, jak kredka i szybko się rozmazywał. Jednak dobrze się nim rysowało. Później przerzuciłam się na te w kałamarzu, gdzie spotykałam się z opiniami, że nimi najtrudniej się rysuje, jednak są bardzo trwałe. Natomiast ten wspomniany w pisaku, jest dość trwały, choć nie tak, jak te kałamarzowe, ale całkiem nieźle daje radę i myślę, że będzie to świetny wybór, jak na początek, o czym wspomniałam już wyżej. W kałamarzu mają dwa rodzaje końcówek; taką sztywną, oraz z pędzelkiem. Osobiście ja i pędzelek, to ogromne nieporozumienie. Żelowego nigdy nie używałam, ale widziałam opinie, że to taki  eyeliner dla zaawansowanych.
Miss Sporty; kolor piękny, choć toporny do używania
Tak naprawdę nie znalazłam idealnego eyelinera, który byłby dostępny i w przystępnej cenie. Jeśli chodzi o czerń, to używam tego z Bella [Black Ink], z walentynkowej kolekcji limitowanej (dobrze, że kupiłam 3!).

Bardzo chwalę sobie także niebieski z Pierre Rene, bo jest dość trwały, jednak nie tak, jak ten z Bella. Pracuję w miejscu, w którym nie mogę ciągle poprawiać makijażu, ani nosić ze sobą kosmetyków, a wyjście do szatni poza przerwą jest trochę utrudnione. Niby można, ale tłumacz się potem szefowi, że idziesz poprawić makijaż, tak głupio troszkę, prawda?  Dlatego potrzebuję trwałych kosmetyków.
 A to moje niebieskie kreski; Wibo + Pierre Ren
Dość trwały jest z Wibo Eletric Blue, niebieski, bo uwielbiam kolorowe kreski, ale ma tak słabą pigmentację, że woła o pomstę do nieba. Zwykle do niebieskich kresek używałam tego z Pierre Rene, a potem poprawiałam tym z Wibo, aby go trochę utrwalić. Dodatkowo zaznaczam dolną powiekę niebieskim cieniem ;)


e

Całkiem dobry eyeliner to ten od miss sporty, w którym zakochałam się w kolorze i był też całkiem tani, tak jak powyższe, ale ma tak toporną końcówkę, że używam go tylko wtedy, gdy mam naprawdę sporo czasu. Dla początkujących zdecydowanie odradzam.

Czarna kreska
Ostatnio jeśli chodzi o kolorowe eyelinery, to moim numerem jeden jest Rimmel Wonder Swipe, ale nie jest pozbawiony wad. Kupiłam swoje na promocji, za powyżej 20 zł, ale bez promki kosztują ponad 40, wiec to zdecydowanie ogromna wada. Za taką cenę oczekiwałabym idealnej pigmentacji, a jednak pozostawia sobie troszkę do życzenia. Jest znośna, jednak idealnie jest, gdy poprawię jeszcze raz. Jednak, wyczytałam w internetach, że podobno można ich używać także, jako cienia.

Nie polecę raczej eyelinerów z Eveline, ponieważ na dwóch już się przejechałam, więc bym uważała. Tak samo ten z Bella, który jest ciągle dostępny w Biedronce, także do niczego się nie nadaje ;) .
 
Jak narysować idealną kreskę?
 

Kreska eyelinerem od Miss Sporty + cień na
dolnej powiece
To droga przez mękę, naprawdę. Jeżeli dopiero zaczynasz, to zaopatrz się w odpowiedni eyeliner i patyczki, potocznie zwane do uszu, bo one bardzo się przydają ;) Chciałam także zgłębić temat, bo opierając się na własnym doświadczeniu, mogę coś pominąć i rzeczywiście by tak było, bo dowiedziałam się, że rozróżnia się rodzaje kresek i można dostosować je do kształtu oczu. Osobiście nigdy nie zwróciłam na to uwagi, tylko rysowałam tak, jak mi wychodziło. Dopiero po wielu miesiącach spostrzegłam, że w jednych kreskach wyglądam lepiej, w innych nieco inaczej. 

Nie ukrywam, że mi łatwiej rysować przy dużym lustrze, do którego mogę po prostu podejść najbliżej jak się da. Posiadam ten luksus, że mam szafę z dużym lustrem, więc rysuje mi się super, ale zwykłe lusterko rzecz jasna także wystarczy i myślę, że to kwestia przyzwyczajenia. 

Moja dzisiejsza kreska; Rimmel, ten granatowy, tak
wiem, że starła mi się pomadka xd
Wygodniej się rysuje na suchej skórze, bez żadnych podkładów, korektorów i baz, jednak jeżeli kładziesz korektor na oczy, to dobrze go przypudruj, bądź nałóż niewidoczny cień. Zauważyłam, że gdy rysuje na korektorze, który zwykle kładę pod cienie, to mam tak jakby mniejszą władzę nad moją ręką, podczas rysowania kresek i idzie mi to toporniej.

Podobno tak się nie robi, ale mi wygodniej rysuje się na zamkniętym oku i ten trik też stosuję. Po prostu przymykam jedno oko i delikatnie przytrzymuje za rzęsy, a prawą ręką rysuję. Nie powiem Ci, czy lepiej zacząć od jaskółki, czy od środka, ponieważ na jednym oku wygodniej mi się rysuje od środka, a na drugim wręcz przeciwnie. Musisz spróbować i zobaczyć, jak będzie Ci najwygodniej! Widziałam także porady, że niektóre dziewczyny, rysują najpierw kontur kreski, a potem ją wypełniają. Nigdy tego nie robiłam, ale możesz spróbować. Jeżeli coś Ci nie wyjdzie do końca tak, jak chciałaś, np kreska jest za gruba, możesz użyć patyczka zamoczonego w płynie miceralnym i nieco jej odjąć. Ciągle to stosuję!


Podsumowując!

Dobry eyeliner, mnóstwo cierpliwości i praktyki. Nie bój się metody prób i błędów!
Myślę, że wyczerpałam już temat, a jeśli nie, to komentarze rzecz jasna są dla Was i chętnie odpowiem, na jakiekolwiek pytania. 

Poza tematem chciałabym powiedzieć o jeszcze jednej rzeczy, a raczej o pewnym projekcie, nad którym ostatnio pracowałam. To blog; Weloveblogs, czyli miejsce, dla każdej z nas. W założeniu będą tam artykuły, na każdy temat, a także będziemy wzajemnie promować swoje blogi.
https://weloveblogspl.blogspot.com/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Stali bywalcy