niedziela, 18 sierpnia 2019

Foto | Sesja w słońcu z Darią

W miniony czwartek, korzystając z dnia wolnego ponownie spotkałam się z siostrą cioteczną i na spontanie stwierdziłyśmy, żebym wzięła aparat, bo dawno nie robiłam jej zdjęć. Więc zabrałam, bo mojej ulubionej modelce, to zawsze mogę zdjęcia robić, nie? :) Daria miała pomysł na miejsce; torowisko, gdzie jeden tor był nieczynny, więc bez obaw przed nadjeżdżającym pociągiem mogłyśmy tam działać.  Samo miejsce całkiem w porządku, sęk w tym, że pojawiła się dość poważna przeszkoda... Słońce. Mnóstwo słońca, świecącego prosto na nas. Zdawałam sobie sprawę, że to nie jest najlepszy pomysł i podzieliłam się tym z Darią, ale postanowiłyśmy działać. Niestety, ale mam wrażenie, że trochę mimo wszystko poległam z obróbką, bo przez słońce niebo było totalnie przepalone, ale udostępniam mimo to kilka kadrów.


Cień pojawił nam się tylko przez krótką chwilę, w której także niewiele dało się zrobić, ale coś tam jest. Wszystkie zdjęcia zostały zrobione canonowską pięćdziesiątką, do której zaczęłam mieć coraz bardziej mieszane uczucia. Bo o ile uwielbiam w niej to, ze jest jasna, tak autofocus to porażka i pożałowałam, że nie miałam ze sobą KITa, serio. Tak sobie stwierdziłam, że nie będę go brała, bo nie chcę brać dużej torby, a z Darią często robiłyśmy dużo porterówek, a w razie co to zoom mam przecież w nogach, ale czuję, że tamten obiektyw chyba sprawdziłby się lepiej. Efekty? Myślę, że mogłabym się bardziej postarać, bo widzę, że nie jest idealnie.
Kiedy wracałyśmy do centrum, złota godzina była coraz bliżej, więc postanowiłyśmy strzelić jeszcze kilka fotek pod wiaduktem na stacji PKS. Nie do końca jestem zadowolona z samych kadrów, choć tam światło miałyśmy już o wiele lepsze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Stali bywalcy