niedziela, 30 czerwca 2019

3 NAJLEPSZE I NAJGORSZE KSIĄŻKI MINIONEGO PÓŁROCZA

Witajcie!
Dzisiaj przychodzę do Was z wpisem książkowym, którego tak naprawdę dawno tu nie było, ponieważ ze wszystkim recenzjami przeniosłam się na Book Oazę już dawno temu. Ale, ale! Właśnie kończy się czerwiec i natykając się gdzieś na jakiś tag na połowę roku, który zresztą rok temu sama robiłam, postanowiłam, że także podzielę się Wami tym, co mnie przez ostatnie miesiące zaskoczyło, bądź zawiodło, ale w formie zwykłej listy, a nie tagu, bo jak znam siebie, to drugiej połowy tagu nigdy nie zrobię, więc to trochę bez sensu.



Najlepsze Książki tego półrocza

1. Zdecydowanie Ty autorstwa Caroline Kepnes. Myślę, że ta powieść jest moim największym odkryciem, a autorka odwaliła naprawdę kawał dobrej roboty. O czym jest powieść? Znajdujemy się w głowie stalkera, a raczej prawdziwego psychopaty, który ma obsesję na punkcie pewnej dziewczyny i dokładnie śledzimy jego poczynania, rozumujemy jego tokiem i oglądamy świat jego oczyma. Niekiedy można się mocno zaskoczyć, a ja miałam po niej prawdziwego książkowego kaca. Kliknij, aby przeczytać pełną recenzję!
Cytat; Problem z książkami polega na tym, że kiedyś się kończą. Uwodzą cię. Rozkładają przed tobą nogi i wciągają cię do środka. Wchodzisz w nie głęboko, zostawiając wszystko, co miałeś, zrywasz wszelkie więzy łączące cię ze światem i podoba ci się w nich, i już nie potrzebujesz więzów, rzeczy, i wtedy książka się kończy. Treść ulatuje. Przewracasz stronę, a tam nic nie ma.
I w zasadzie tu mogłabym zakończyć moje odkrycia tego półrocza, ale postanowiłam sobie, że umieszczę trzy powieści w każdej z kategorii, choć wybór był naprawdę trudny, bo przeczytałam mało złych książek, a nawet jeśli byłaby zła, to i tak staram się znaleźć jakieś plusy.


2. Najszczęśliwsza autorstwa Maxa Czornyja to książka, która nie była takim odkryciem, jak powyższa powieść, ale jej zakończenie również wbiło mnie mocno w fotel i nie mogłam przestać o niej myśleć. Swoją drogą, zaczęłam ubóstwiać tego autora i nie mogłam tak po prostu go pominąć w tym zestawieniu. Głowny bohater to młody artysta, któremu nagle ktoś morduje żonę. Gdy po  kilku latach życie znów mu się układa, dostaje list... zza grobu. Akcja pędzi, a zakończenie jest zdecydowanie niespodziewane. Pełna recenzja tutaj!


Cytat: Ludzie potrafią ukryć przed partnerami romanse, utratę pracy i alkoholizm, więc nie ma co się łudzić. Nigdy nie możemy mieć absolutnej pewności, że znamy drugiego człowieka.

3. Tu już miałam dylemat, odnośnie tego, co powinno znaleźć się na trzecim miejscu, bo w gruncie rzeczy przeczytałam sporo dobrych książek, ale postanowiłam postawić na Setną Królową. Ta historia miała w sobie coś niesamowitego, choć była w innych klimatach, niż się spodziewałam, bo obstawiałam coś osmańskiego, a dostałam powieść na podstawie mitologii sumeryjskiej, ale ona okazała się być bardzo dobra! I jeszcze z tyłu książki był taki fajny tatuaż :) Głowna bohaterka to nastoletnia Kalinda, która wychowuje się w klasztorze, wiecznie cierpi na gorączkę i nie ma pojęcia kim jest. Pewnego dnia radźa wybiera ją na swoją setną żonę, tylko że dziewczyna nie zamierza przyjąć tego uśmiechu losu.  Zobacz całą recenzję!
Cytat: Czasem więcej siły potrzeba, by zrobić krok w tył niż w przód.


Najgorsze Książki tego półrocza

Pierwszy tom z serii Siedem Grzechów Głównych, autorstwa Robin Wasserman to totalna porażka, dno i kilometr mułu, serio! Ja nie lubię źle mówić o książkach, ale nie wiem, czy ona ma jakiekolwiek plusy. Skusiło mnie nawiązanie do religii, oraz że okładka zwiastuje romans pomiędzy nauczycielem i uczennicą, ale się przeliczyłam. To opowieść o głupiutkich nastolatkach, gdzie przyjaźń ma się za nic, a cała akcja kręci się wokół przygotowań do "wielkiego melanżu" na koniec szkoły.  Taką mini recenzję nagrałam na bookoazowym story, więc tam można posłuchać o tej książce, wszystko jest w wyróżnionej relacji. 

Cytat: Nie rezygnuje się ze związku tylko dlatego, że pojawiły się trudności.





Nie święta rodzina autorstwa Danuty Noszczyńskiej, jest kolejną historią, która mnie niczym nie urzekła.  Książka niby nie była zła, ale była nudna. To była obyczajówka, w której głównej bohaterce nie powiodło się za bardzo w życiu, choć nie wiem, czy na końcu coś tam się nie zmieniło. Pamiętam, że dziewczyna była raczej głupiutka, a fabuła powieści nudna jak flaki z olejem.  Nawet nie napisałam recenzji.






Prosty Układ autorstwa K.A. Figaro, to powieść, która trafiła na tą listę, ponieważ nie kojarzę żadnej bardzo złej książki, a coś tu znaleźć się musiało. Pamiętam, że jako całość, to wcale nie było złe i miałam bardzo mieszane uczucia po jej przeczytaniu, bo irytowała mnie bohaterka, ale w gruncie rzeczy nie była straszna i chyba ją nawet polecałam. Jednak na tle pozostałych 19 książek, które przeczytałam od stycznie wypada dość blado. Choć bardzo chętnie sięgnę po kolejny tom, jeśli się pojawi! Pełna recenzja standardowo tutaj!
Cytat: Czy wiecie, kiedy Bóg chce nas ukarać? Powiem wam.
Wtedy, gdy spełnia nasze marzenia. Moje zaczęły się spełniać...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Stali bywalcy