niedziela, 24 lutego 2019

FOTO || Autoportret i troszkę lifestylu




Witajcie w ten niedzielny wieczór! Swoją drogą, nie taki zimny, co bardzo mnie cieszy, bo już nie mogę doczekać się tego słoneczka, chodzenia na krótki rękaw i w ogóle, to zimo; idź sobie. Ostatnio nic się nie dzieje,  a ja w zasadzie miałam nie dodawać tego wpisu, ale pomyślałam, że może jednak to zrobię, bo to jednak jakieś kolejne kroczki mojego fotografowania, a przecież człowiek uczy się przez całe życie, prawda? Poniekąd pokazuję w ten sposób, że wszystko się da, bo w zasadzie, to nie zbyt łatwe zadanie, przynajmniej nie dla mnie.


Te zdjęcia są sprzed dwóch tygodni, robiłam je bodajże w niedzielę, koło południa. To autoportrety... których nie potrafię robić, z którymi mam ogromny problem, a chciałabym się ich nauczyć robić w pełni dobrze, a przynajmniej tak przyzwoicie, więc ćwiczę. Warunki domowe; światło zastane, przy oknie, na tle ściany w odcieniu takiej bardzo jasnej szarości. Za statyw posłużyła mi deska do prasowania i książki, bo go nie posiadam. Obiektyw to czasem kit, a czasem canonowska pięćdziesiątka, którą pokochałam, odkąd zrobiłam takie pierwsze porównanie między nią, a kitem i nie mogę się doczekać, aż wyjdę z nią w plener. Póki co nie mam okazji.
Niektóre już mogliście widzieć na instagramie, jeżeli ktoś mnie tam śledzi, czy na podstronie; Blog&Autorka. A właśnie! Zauważyliście, że nieco odświeżyłam bloga? Od dawna marzył mi się taki układ szablonu, choć nie jestem z niego w pełni zadowolona i myślę, że go jeszcze w wolnej chwili dopracuję, a póki co musi wystarczyć tak, jak jest, a myślę, że wygląda to okej. Zrobiłam także porządek z zakładkami. Zlikwidowałam te podziały, jest teraz Blog&Autorka, bez strony Współpraca, która była wcześniej, a kontakt do mnie jest we wspomnianej zakładce. Myślę, że to sporo uprości. Zachęcam więc do ponownego zwiedzania bloga, bo i tekst w zakładce uległ zmianie.
Wracając do zdjęć, ja totalnie nie umiem pozować i tu mam brodę za wysoko, tam za nisko, tu krzywo, tu źle spojrzałam, że o ustawieniu ostrości, to już nie wspomnę! Aczkolwiek fajny  patent na to stosował Michał z FotoBłysku, [kij, czy coś podobnego i na nim łapanie ostrości] a ja robię coś podobnego. Więc zdjęcia, które zrobię sobie nie przednim aparatem w telefonie i wyjdą dobrze, to naprawdę zakrawa o cud. A jednak, chce się tego nauczyć, bo kto lepiej zrozumie moje wizje, jak nie ja? Miało wyjść ładnie, trochę artystycznie, tak żeby było wrzucić coś na instagrama. Czy mi wyszło?

W poprzedni weekend zrobiłam swój pierwszy reportaż z imprezy, o ile tak mogę to nazwać, bo w zasadzie byłam gościem, a ciocia, która wiedziała, że trochę zdjęć robię, to chciała, żebym aparat wzięła, co i tak miałam zrobić, choć lawirowanie pomiędzy wujkami z aparatem proste nie było. Zdjęcia z imprezy mam już obrobione, kilka z nich pojawiło się w moim portfolio, a tutaj też je wrzucę, w którymś wpisie, ale nie w następnym, bo kolejny planuję o muzyce.
Wczoraj za to byłam w Katowicach, aby spotkać się z pewną ważną dla mnie osóbką i wyobraźcie sobie, że nie zrobiłam, ani jednego zdjęcia, a był to mój pierwszy raz z tym miastem. Niesamowite, nie?

PS. To tak na wypadek, gdyby ktoś zastanawiał
się, czy da się bez statywu.
Da się! :)
Ostatnimi czasy oglądam także na raty serial You, czy też po prostu Ty, który opowiada historię pewnego stalkera i to z jego perspektywy. Rzecz jasna planuję go Wam zrecenzować, jak obejrzę, jednak nie mam pojęcia, kiedy to nastąpi, bo jak obejrzę odcinek raz na tydzień, to jest dobrze, a nie zawsze mam czas, aby to zrobić, więc postanowiłam Wam o nim powiedzieć, bo jest naprawdę genialny!

Przeczytałam także ostatnio kilka książek, których także nie mam kiedy zrecenzować, choć jedną muszę, a kolejne zamierzam, ale chciałabym tu wyróżnić Setną Królową, bo była niesamowita. Linkuję Wam LC :).

Mojego gadania to chyba koniec. Koniecznie dajcie mi znać, czy znacie ten serial i książkę, oraz co sądzicie o moich kolejnych próbach z autoportretami! Zdaję sobie sprawę z tego, że nie są idealne, wiec jeżeli dostrzegacie, jakieś mankamenty, to mi powiedzcie.
Miłego wieczoru!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Stali bywalcy